Życie wyjawia nam swoje prawdy, nie bacząc na wiek (C.R. Zafon)

Jest taka granica.

Taki magiczny wiek.

Każdy nosi go w swych myślach.

Każdy ma taki gdzieś w sobie.

 

Mój to 40.

Właśnie tam dotarłam.

 

I dla mnie to nawet nie granica końca młodości czy lęku przed czymś.

Nie czas, by zrzucić pięć kilo albo wybielić zęby – choć w sumie to dlaczego nie?

Ani by spisać testament – zrobiłam to w wieku 16 lat.

 

Ale dla mnie czterdziestka zawsze była granicą płodności.

Nawet jeśli jeszcze można.

Nawet jeśli już wcześniej jest i było pozamiatane.

 

Dotarłam.

Nie wiem co myśleć.

Ani mi wesoło, ani smutno.

Nijako jakoś.

 

Nie myślę.

Myśli i tak jeszcze nadejdą.

 

Pójdę na aerobik jak co niedzielę.

Poświęcić książeczkę na komunię Łusi – bo tak to dziś wypada.

Spakuję się na jutro do pracy.

 

Pomyślę wieczorem przy winie.

Reklamy

11 komentarzy do “Życie wyjawia nam swoje prawdy, nie bacząc na wiek (C.R. Zafon)

  1. E tam! Ja sześć lat temu przekroczyłem czterdziestkę i nie tylko nie narzekam, ale wręcz twierdzę, że życie dopiero po niej się zaczyna. Fakt, że fizycznie nie jestem już w takiej formie jak 10 lat temu, ale dopiero teraz mam dziecko, jakie zawsze chciałem, wiedzie mi się, jak nie myślałem za młodu, że tak może mi się wieść, spokój, stabilizacja… Czego chcieć więcej? To byłby grzech! Jedyne, czego chcę, to móc zapewnić bezpieczeństwo moim dzieciakom.
    Wszystkiego dobrego!

    Polubienie

  2. Kochana,
    Zdrowia dzieci i Twojego..
    Dobrze, ze jest ich dwoje…
    Ze MIMO WSZYSTKO zwyciężyło…
    Ze nie dałaś się zgniesc..
    I ze z Tatą porozumienie w było i jest w sprawie tej dwójki!
    Ja się dziś przekonałam, ze jak to nie ma… to nie trzeba 40-tki, żeby osiągnąć kres.. płodności i marzeń o drugim dziecku… Pomimo pełnego zdrowia. Ech..
    Oby pogodzenie nastąpiło szybciej..
    Takie pogodne pogodzenie… bez smutku..
    To chyba dobre życzenie dla nas obu
    Ola_P.

    Polubienie

  3. Juti… Juz ktorys raz napisalas cos, co jest dokladnym oddaniem w slowach, moich wlasnych mysli oraz uczuc.

    Dla mnie 40 ma ten sam wydzwiek. Zostalo mi do niej jeszcze troszeczke czasu, ale coraz czesciej mam wrazenie, ze ten czas, kilkadziesiat miesiecy tak naprawde, ucieka mi przez palce… Nie wiem czy zdaze… 😦

    Polubienie

  4. Kiedy przeczytałam u Isy, że za chwilę osiągniesz wiek Jej męża była zaskoczona- dałabym Ci góra 37lat 🙂 Także- niech to będzie taki spóźniony, urodzinowy komplement 🙂
    Życzę Ci przede wszystkim zdrowia i wiele radości w życiu.

    Chyba wiele z nas zastanawia się, gdzie jest ta granica. To, co najpewniejsze, to to, że dla każdej z nas może być ona gdzie indziej. Choć pewnie pobudki, które nami kierują, że właśnie ten rok, ten wiek, mamy podobne.

    Dla mnie, poza wiekiem biologicznym, ze względu na to, że życie zawodowe przez lata kulało, tym warunkiem w ewentualnych rozważaniach, było posiadanie umowy na czas nieokreślony. Tak, wiem- niby to żadnej gwarancji co dalej, mi nie daje, ale jakoś tak sobie wymyśliłam. Przy dobrych wiatrach, o ile wszystko pójdzie po mojej myśli, powinnam ją dostać mając 37,5 roku… I na chwilę obecną jedno wiem, że nic nie wiem. Gdybym mogła decydować się teraz- zrobiłabym to bez wahania… Ale nie mogę. A co będzie za te prawie dwa lata… Kto to wie.

    Jak już te myśli przyjdą i będziesz się chciała nimi podzielić- będę czekała na ten post.

    Polubienie

  5. Wszystkiego najlepszego, Juti ! Obyś znalazła spokój, szczęście i ukojenie…

    A odnośnie tej granicy. No cóż, w moim przypadku graniczny okazał się wiek 28 lat, kiedy wycięli mi to i owo. Ale wiesz…niczego nie żałuję ! Tak widocznie miało być – i myślę że obie mamy wiele różnych powodów do tego, żeby cieszyć się życiem :*

    Polubienie

  6. „Nijako jakoś” – no właśnie, znam tę „nijakość”.
    Juti, granica to jedno, a mentalne oswajanie się z nią to drugie.
    Psychiczne pogodzenie się z pewnymi faktami w tym oswajaniu się z pewnością pomaga.
    Lista.
    Banalna kartka podzielona na pół, po lewej plusy, po prawej minusy.
    Plusów będzie więcej, co nie? Jestem pewna.
    (Post)urodzinowo przytulam Cię i całuję:*
    Czterdziestka naprawdę jest do strawienia;)

    Polubienie

  7. Pingback: Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby (B. Russel) | ziomalkowy świat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s