Nie jestem sam, ja książkę mam (M. Bahdanowicz)

W pokoju Franka zamieszkały wreszcie książki.

Pełne kolorów.

 

Wcześniej włóczyły się po domu.

Upychały niewygodnie w pudełkach i szufladach.

Porzucone, osamotnione.

Bezdomne.

 

Franek nie miał dla nich mieszkania.

Odkrywał je zagubione na schodach albo w klockach.

Przynosił do łóżka i chował pod dywanem.

Często szukał i nie znajdował.

 

Ale pewnego dnia dostał biały regał.

Dostał go od Łucji, która pozbyła się dziecinnego pokoju, moszcząc się w miętach i turkusach.

 

Mam teraz ładny pokój! – woła Franek.

 

Teraz wystarczy z łóżka Mamy podnieść się na rękach.

Przesunąć pupą bliżej ściany.

Wybrać jedną ulubioną książkę (Mama wybiera drugą).

A potem wtulonym w ciepłe ramię czytać o przygodach Basi albo Maksa.

Albo Kici Koci.

Albo Tosi i Tymka.

 

Słuchać nieuważnie.

Podpowiadać.

Komentować.

Chłonąć.

Reklamy

8 komentarzy do “Nie jestem sam, ja książkę mam (M. Bahdanowicz)

  1. Nie ma jak porzadny regal. 😉

    To dobrze, ze Franek lubi ksiazki. Nie wiem jak mi samej udalo sie wychowac moje Potwory na milosnikow lektury (maz nienawidzi czytac), ale na widok ksiazek az piszcza z radosci. Jesli nie ma konkurencji w postaci zabawek, oczywiscie. 😉

    Polubienie

    • A my Elizie czytaliśmy oboje, ja sama też czytam (może nie chłonę, ale od kilku do kilkunastu książek w roku czytam) a Ona sama duuuupa, nie lubi i koniec. Lektury czyta, bo musi i na tym koniec. Nie wiem, jak Ją zachęcić.
      Lila na razie też raczej z opornych do książek, za to od zawsze kocha wszelkiego rodzaju wiersze, choć J.Tuwim rządzi jednak. Ostatnio sięgnęłam po Martynkę i Grzegorza Kasdepkę (spadek po siostrze :)). Niby nie protestuje, ale domagać się sama, też nie domaga.
      Juti, już kilka razy mi się ta KicI Kocia na blogach przewinęła, czy to jest też pozycja dla 6latków? Czy już za infantylna? O ile mogę tak określić, w rękach nie miałam, więc jestem zielona.

      Polubienie

  2. Nawet nie mów 😉 Nam się już książki nie mieszczą w Bąblowym pokoju – upycham je wszędzie gdzie się da, a nadal przestrzeni brakuje. Kolejnego regału już też nie ma gdzie wstawić (choć Wasz przepiękny 🙂 ) – więc chyba muszę pozbyć się jakiejś swojej literatury i zrobić jeszcze więcej miejsca na tę dziecięcą 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s