Migawki wiosenne

Jakoś nie ma jak pisać.

Nawet nie że czas.

(Choć czasu jak zwykle za mało)

Ale przytłoczenie. Przygaszenie.

 

Gdy się w końcu ogarnę – nie wiem kiedy – napiszę.

 

 

Reklamy

Wiosna już dorosła (Grabaż)

Wiosna już dorosła.
Powiała ciepłem i zapachem grilla.
Rozrzuciła w powietrzu białe płatki.
Zapędziła do dużego parku.
Namówiła na zjeżdżanie z góry na tyłkach.
(ręce i nogi odmaczaliśmy godzinę)
Namówiła na długą kolejkę po lody.

 

A Mama powoli oswaja brak glutenu.
Nie jest tragicznie. Tyle, że wie, że to dużo za mało i że dużo przed nią.